­
Jamiolowo blog

Dynie, podsumowanie i planowanie

sobota, października 22, 2022 / BY Anetta (Jamiolowo)
 Jeszcze raz dynie...Tym razem na czekoladowniku i bullet journalu. Tak jak napisała Alina w komentarzu - dynie wróciły do łask i bardzo dobrze. Myślę, że do tego powrotu dyń trochę przyczyniło się Halloween, bo bez dyń tego "święta" raczej by nie było. Do mnie idea haloween nie przemawia, ale nie przeszkadza mi, jeśli ktoś lubi się bawić w taki sposób... Wracam do tytułu posta -dynie są motywem przewodnim w moim bullet journalu. Podsumowanie będzie dotyczyć...

Continue Reading

Dyniowo, kolorowo i szydełkowo

niedziela, października 16, 2022 / BY Anetta (Jamiolowo)
 Dynie odkryłam na nowo kilka lat temu. Pamiętam z dzieciństwa dynię w słoikach w jakiejś zalewie słodko-kwaśnej, której nie lubiłam. Zresztą nie lubię rzeczy słodko-kwaśnych do dziś... Ta dynia z dawnych lat zapewne była smaczna, ale nie przekonywała mnie zupełnie. Kilka lat temu w Tesco odkryłam dynię Hokkaido. Kupiłam ją bardziej w celach ozdobnych niż konsumpcyjnych, ale przypadkiem trafiłam na przepis z frytkami z tej właśnie dyni. Zaciekawiona zrobiłam. Wyszło smacznie. Plusem odmiany Hokkaido jest...

Continue Reading

Dyniowy wianek - tutorial

niedziela, października 09, 2022 / BY Anetta (Jamiolowo)
 W piątek zakupiłam niezbędne materiały do wykonania dyniowego wianka. Zainspirowałam się zdjęciem z Pinteresta, ale osobiście nie potrzebuję wielkiego wieńca na drzwi rodem z amerykańskich filmów. Moje potrzeby zdobnicze -tak to nazwijmy- zaspakajają  rzeczy mniejszych gabarytów, stąd wianek, a może nawet wianeczek, a nie wieniec na drzwi...Materiały potrzebne do wykonania wiankaMateriałów potrzebnych do wykonania wianka jest stosunkowo niewiele:- baza wianka (może to być styropianowy krążek, okrąg uwity z papieru lub tak, jak u mnie -wianek brzozowy),-paczka...

Continue Reading

Niedokończone sprawy...

wtorek, października 04, 2022 / BY Anetta (Jamiolowo)
 Staram się kończyć to, co zaczynam. Jednak ten rok jakoś wybitnie nie sprzyjał moim niteczkowym robótkom. Właściwie, jak patrzę na te moje niedokończone robótkowe sprawy, to dostrzegam pewną cykliczność w produkowaniu nowych rzeczy i niekończeniu zaczętych wcześniej robótek. Wychodzi na to, że raz na kwartał produkuję prawie ufo-ka.  Ale po kolei...Powyżej zdjęcie z początkiem szydełkowych podkładek w takich nieco jesiennych kolorkach. I właściwie, to nie ufok, bo podkładki doczekały się szczęśliwego końca. Jednak muszą jeszcze...

Continue Reading

Jesienne aranżacje

niedziela, października 02, 2022 / BY Anetta (Jamiolowo)
Dzisiaj przybywam z takim wpisem trochę ogródkowym. Wiem, że to prawie nowość w moich wpisach, ale wcześniej dysponowałam tylko malutkim balkonem, z którego rzadko zdawałam relację. Od dwóch lat jestem szczęśliwą posiadaczką niewielkiego ogródeczka przydomowego, tarasu i dużego balkonu, więc i roślin mam więcej i pomysłów na  różne aranżacje roślinne. A że ogrodnictwo to jedna z moich wielkich pasji, która towarzyszy mi od szkoły średniej, więc z tym większą radością oddaję się uprawianiu mojego ogródka....

Continue Reading

Magiczna moc czekoladownika...

środa, września 28, 2022 / BY Anetta (Jamiolowo)
 Uwielbiam robić czekoladowniki. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam na jakimś blogu zza wschodniej granicy czekoladownik, od razu wiedziałam, że się polubimy. Pomysł sam w sobie uważam za genialny -połączenie pięknego opakowania, które można ozdobić, jak się chce, z pyszną czekoladą. Połączenie idealne -wrażenia estetyczne i smakowe, czyli 2in1 :) Pamiętam, że pierwsze 2 lub 3 czekoladowniki, powstały metodą prób i błędów. A to były za grube, a to za duże, aż wreszcie nabrały odpowiedniego kształtu...

Continue Reading

Krótka historia namiętności, miłości i...

niedziela, września 25, 2022 / BY Anetta (Jamiolowo)
 To nie płomienne romansidło, raczej dramat w dwóch aktach... To historia prawdziwa - z życia wzięta, która wydarzyła się w ubiegłym tygodniu...w moim ogródku. A konkretnie na małej tui, która rośnie w donicy na tarasie w pobliżu białej pnącej róży.Modliszka-samiecPostaci dramatu -ona i on...Był dżdżysty sobotni poranek. Otworzyłam drzwi tarasowe, aby moje dwa leniwce kanapowe mogły wylecieć na szybkie siku po nocy. Ze zdumieniem ujrzałam na ścianie domu wielkiego owada. Najpierw pomyślałam, że ta jakiś...

Continue Reading